Makijażowa WISHLIST na kwiecień!

Sąsiedzi - a raczej... Sąsiadki!

Budzę się po zimowym śnie i ruszam do Was z nowym cyklem w Łaźni! 
Od lat śledzę tzw. 'wish listy' moich ulubionych kosmetycznych blogerek, dzięki czemu często odkrywam ciekawe nowości i wielokrotnie decyduję się na zakup produktu proponowanego przez koleżanki z blogosfery. Takie wpisy stanowią dla mnie zakupową inspirację! Dziś postanowiłam, że i ja będę się dzielić z Wami moją własną listą kosmetyków, ubrań, dodatków i produktów różnej maści, które będą aktualnie znajdować się na mojej wishlist!



Uwielbiam makijaż! Odkryłam go na nowo podczas współpracy z Niną - więcej TU - która nauczyła mnie... podstaw! Okazuje się, że całe lata popełniałam fatalne błędy makijażowe. Jednym z najgorszych, był nieodpowiedni dobór podkładu - lubowałam się w odcieniach toffi i pochodnych, kiedy profesjonalne oko Niny dopasowało mi kolor... najjaśniejszy z całej palety. Lekka 'zgacha'. Od tamtej pory nieustannie edukuję się w kwestii makijażu i przyznam, że złapałam niezłą zajawkę!
Mam nadzieję, że i Wy ją podłapiecie Sąsiadki!

Twarz:

1. Podkład Provoke Matt Irena Eris : 
Jak już wielokrotnie wspominałam, mam cerę problemową i jestem kosmicznym alergikiem, dlatego niełatwo wybrać mi produkty do makijazu odpowiednie dla mojej skóry. Problem z wyborem podkładu, zniknął, gdy wypróbowałam matujący fluid Provoke Matt od Ireny Eris -więcej o tym odkryciu TU - w zimie używałam kolor 210, teraz przerzucę się o ton wyżej! Ciekawe, czy się sprawdzi! Zerknijcie na gamę kolorów, może znajdziecie odcień dla siebie!

2. Róż do policzków MAC - choć przyznam, że ostatnimi czasy różu używam niezwykle rzadko, uważam go za kosmetyk niezbędny, aktualnie w mojej kosmetyczce znajduje się całkiem dobry róż Astora Skin Match, Trio Blush - jego kolor jest dla mnie idealny, jednak trwałość jest taka sobie. 
Od jakiegoś czasu czaję się na róże od MACa- słyszałam wiele pozytywnych opinii na ich temat, najbardziej odpowiada mi odcień Well Dressed i chyba się na niego skuszę! Używałyście? Jak oceniacie?

3. Zestaw do konturowania NYX - od niedawna jestem zakochana w konturowaniu, a konkretniej w efekcie, jaki można osiągnąć stosując ten trik. Dotychczas konturowałam twarz jedynie bronzerem, jednak chciałabym zainwestować w zestaw NYX Highlight & Contour Pro Palette, który pozwoli mi przeprowadzić ten zabieg 'na mokro'. 
4. Kamuflaż Catrice - krążą o nim legendy! Przyda się do ukrycia niedoskonałości i naczynek. Niestety, jest on niezwykle trudno dostępny, nie miałam jeszcze okazji zobaczyć nawet testera. Mam nadzieję, że w końcu go dorwę!

5. Bronzer The Balm Betty-Lou Manizer AKA "The Bronzing Bandit" - bardzo lubię kosmetyki marki The Balm, nie tylko za design, który jako pierwszy skradł moje serce, ale także za jakość, która uważam za bardzo dobrą. Testowałam słynny rozświetlacz tej firmy i z pewnością zakupię też bronzer, muszę go mieć!

6. Too faced Sweetheart's Perfect Flush Blush - tylko w kolorze Candy Glow! Super opcja - można zmieszać wszystkie kolory, lub wybierać jeden z trzech. Dla mnie super! Nie wspominając o tym supersłodkim serduszku <3. Będzie mój!


7. Korektor Maybelline Affinitone 01 - mimo że używam go regularnie, zawsze będzie znajdował się na mojej wishliście. Jest to absolutnie genialny produkt, który nie utlenia się na skórze, maskuje wszystko to, co chcę ukryć, jest łatwo dostępny i niesamowicie wydajny, Polecam!

Oczy:



 1. Paletka do makijażu brwi CLARINS Pro palette eyebrow kit - kiedyś używałam jedynie czarnego cienia do brwi, co oczywiście okazało się grubą przesadą. Od konsultacji z Niną przerzuciłam się na ciemnobrązowy i wreszcie nie wyglądam jak własna karykatura! Zestaw do makijażu brwi od CLARINS, to bardzo przydatna rzecz - zawiera wszystkie niezbędne 'narzędzia' (szczoteczka, pęseta, aplikator dwustronny) do obrysowania i wypełnienia brwi. Oprócz tego w paletce znajdziemy 3 cienie - które można stosować również do makijażu oczu - a także wosk utrwalający i rozświetlacz. Jak dla mnie bajka! Dodatkowym atutem jest eleganckie i poręczne opakowanie.

2. MAC Pro Longwear Paint Pot - kremowy cień do powiek od MAC, to abolutny must have każdej makijażowej zajawkowiczki! Można stosować go solo, jako bazę, lub mieszać z innymi cieniami.


Polecany przez wizażystki, musi znaleźć się i u mnie!

3. Cienie do powiek 
Bareminerals Ready Eyeshadow 4.0 - przydatne do codziennego makijażu cienie z limitowanej edycji Bareminerals, nie zawierają parabenów! Uwielbiam kosmetyki, które nie są napakowane chemią. Jestem ciekawa, jaka jest trwałość takich 'natualnych' cieni. Kupuję!

4. Paleta do smokey eye Forever 21 - paleta do cieni, która wykorzystam do dziennego, jak i wieczorowego makijażu to niezbędnik każdej z nas! Jeśli nadal nie jesteś w posiadaniu takiej paletki, najpierw zacznij od tych tańszych - naucz się dobierać odpowiednie dla siebie kolory i blendować. Fajna zabawa, która podkreśli Twoje atuty! Ja zastanawiam się nad paletką od Forever 21, jednak gdzieś z tyłu głowy wciąż jest we mnie tęsknota do niepoznanej nigdy Urban Decay Naked: 


Poniżej tańsza paletka - zamiennik Urban Decay. Idealna na początki - Wibo, ok. 35 zł:


4. Cienie do powiek Nars Trio Powder Eyeshadow Douce France - klasyk! 
Kolorystyka wprost idealna na co dzień! Przyznam, że taką paletkę z chęcią przygarnę do swojej kosmetyczki! Marka NARS produkuje świetne kosmetyki, których trwałość jest nie do zdarcia. Mimo że paletka nie należy do najnowszych produktów firmy, jest typowym niezbędnikiem!

6. Klej do rzęs DUO - zdecydowanie najlepszy z najlepszych. Doradziła mi go makijażystka i miała rację. Nie ma szans, żeby rzęsy odleciały w przestworza w najmniej oczekiwanym momencie. Klej dostępny jest w kolorze czarnym i przezroczysty. Do tej pory używałam czarnego i sobie chwalę! Po wyschnięciu staje się 'gumowy' i łatwo oczyścić z niego rzęsy. Następnym razem wypróbuje przezroczysty!

7. Rzęsy Huda Beauty - marzę o nich odkąd poznałam Hudę Kattan! Produkty HB są bardzo wysokiej jakości, a efekt jaki tworzą - zjawiskowy! Rzęsy doklejam sporadycznie - głównie na wielkie wyjścia, ale takie cuda nosiłabym chyba codziennie!


8. Maybelline Eye Studio Gel Liner - żelowy liner od Maybelline! Dotychczas używałam tylko płynnych, ale muszę wreszcie wypróbować ten w żelu. Czas otworzyć się na coś innego :D !

9. Dior Diorshow Lash Extension Effect Volume Mascara -  kultowy tusz do rzęs od Diora, od lat zbiera pozytywne recenzje. Miałam okazję go użyć tylko raz, jednak nieprzerwanie pamiętam o tym dniu! Formuła maskary została ulepszona i wzbogacona o cenne składniki pielęgnujące. Fajna opcja, biorę!

Usta:


1. 
Christian Louboutin Velvet Matte Lip Colour - widzicie to opakowanie? Dzieło sztuki! Mam ochotę kupić tę szminkę, aby... udekorować toaletkę! Jednak wracając do tematu - szminka ma matowe wykończenie, w którym czuję się bardzo dobrze. Wszystko super, tylko ta cena - ok. 340 zł!


2.  Kate Moss Matte Lipstick - szukałam jej od jakiegoś czasu, ale w Polsce są wciąż niedostępne. Czekam z niecierpliwością, żeby wypróbować tę szminkę - mam upatrzonych kilka odcieni,które na pewno kupię!

3. MAC Lipstick - nadal nie mogę zdecydować się na odcień, ani na konkretny rodzaj szminki, choć od dawna jestem ciekawa, jak sprawdzają się na ustach na co dzień. Zastanawiam się nad Teddy Velvet!

4. Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick - na koniec prezentuję błyszczyk, na który poluję już kilka miesięcy - niestety, w najbliższych punktach GR, nie mogę ich dostać. Produkty GR sprzedają się tak szybko, że właściciel stanowiska poinformował mnie, że muszę czekać, aż fabryka wyprodukuje nowe kosmetyki :O !

Wy też robicie swoje wishlisty? Dajcie link, z chęcią zajrzę i do Was:)!





    Standardowe Komentarze
    Komentarze Facebook

16 komentarze:

  1. Cieszę się, że moja ulubiona blogerka wraca i wygląda kwitnąco na wiosnę :) Ciekawi mnie bardzo postrzeganie świata oczami kobiety, bo to fascynujące- dlatego pytam różnych koleżanek, ale jestem pewien, że intelektualistka o dużym poczuciu humoru i ciętej ripoście, wzbogaci moją wiedzę, dlatego jeśli to nie tajemnica, poważne pytanie- Olu, czy lubisz makijaż, bo dobrze wyglądać to dla kobiety przyjemność sama w sobie, jak zakupy, czy większe znaczenie ma jednak pragmatyzm dnia codziennego - gdzie piękna kobieta, może wykorzystać makijaż jako narzędzie, by wzbudzić męskie zainteresowanie, obniżyć szansę na brak spełnienia jakieś swojej prośby- lub wręcz na leniuszka- być bierną i czekać oceniać i filtrować męskie starania i wychodzące od drugiej strony oferty pomocy- co z pewnością jest bezpieczne i daje niepodzielną władzę nad daną sytuacją spełeczną. Czyli czym tak naprawdę jest dla Ciebie Twój makijaż ? Szewczyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uprzejmie dziękuję za niezwykle merytoryczną i treściwą odpowiedź, która niezwykle wzbogaciła moją wiedzę i poszerzyła horyzonty. Nalegam, że mi jest bardziej miło, że się odzywasz- Wy to chyba wszystkie z Lublina takie same jesteście-co nie, musi być Wasze na górze kiedy i jak chcecie. Dodam, że kolega socjolog wypaczył moje spojrzenie na makijaż, gdy na imprezie podczas obserwacji zrobił mi wykład o barwach godowych- dlatego naturalnie- to jego zdaniem z makijażem, bo w przyrodzie Panie chcąc wzbudzić zainteresowanie intensyfikują ,,swoje kolory". Przez niego jak idę na imprezę, nie słyszę swoich myśli w głowie tylko Krystynę Czubówne. Na poważnie to Wam Kobietom zazdroszczę- jak pomyślę na ile prostsze byłoby życie gdybym był Zuzią- jak chciała moja mama, najgorsze, że większość facetów wcale nie widzi, że robią to czego chcą dziewczyny, aż mi siebie trochę żal, ale lubię wyzwania :) Czekam na nowe sesje.......udanej niedzieli Szewczyk- Łukasz- jak się ma ładne imię, to trzeba go używać- czy nie?!?

      Usuń
    2. Owszem, trzeba używać ładnych imion ;)

      Usuń
    3. Jak to miło mądrego posłuchać, Twoje imię jest również niczego sobie:) a wyczytałem w sieci, że jesteś też wybitnie utalentowana wokalnie i ludzie płaczą jak słuchają- rozumiem, że ze wzruszenia, więc mam nadzieję, że dla sąsiadów z tego bloku też jakaś demonstracja będzie..a ja pozostaję ciągle z nieśmiałym marzeniem, że gdzieś kiedyś uda mi się z Tobą zrobić pamiątkowe foto dla potomnych, lub przejechać się windą mailowo lub przez Skajpeja- byłoby to dla mnie niezapomniane przeżycie- bo lubię prezentować swoje poglądy.....ale wiem, że są przydtojniejsi, bardziej atrakcyjni sprzedażowo, więc cichutko czekam jak ten chomik pod miotłą na swoją kolej-nawet 3 klase, nie tam żaden orient express- gdyby kiedyś była ochota imię nazwisko na gmail lub przez fb proszę o kontakt- obiecuję, że nie zapytam o nic, co nie będzie przedmiotem rozmowy,a dotrzymuję słowa. L

      Usuń
    4. O tak, jestem niezwykle uzdolniona wokalnie i moje arie operowe owszem..wywołują łzy, ale ze śmiechu ;)

      Usuń
    5. Fajnie, że masz do siebie dystans, ale umówmy się, że ma kto śpiewać profesjonalnie, a dla większości ludzi przyjemnością jest zanucić coś wspólnie przy ognisku bo to integruje z innymi i większość ma podobne umiejętności. Zajrzyj za kilka dni na mojego fb- lubię ludzi którzy czegoś nie potrafią, do tego dziwnie wyglądają- ale lubią to robić i mają gdzieś co pomyślą inni- będzie o tym, że disco polo też można ,,zinterpretować" po swojemu. Za to masz duży talent erudycyjny i poczucie humoru- każdy dostał od Bozi coś innego. Mam nadzieję, że kiedyś jednak sam Cię usłyszę i postanowię śmiać się czy płakać, a może się dołączę jak zatrzepoczesz rzęsami:) pozdrawiam Łukasz

      Usuń
  2. sama bym niektóre przygarnęła! ja musze uzupełnić swoje 2 ukochane pomadki MACa (honey love, love lorn) i chcialabym serduszkową too faced :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesteś zadowolona z pomadek MACa? <3 z too faced jest cudoooowne!

      Usuń
  3. Świetnie dobrane kosmetyki, też poluję na kamuflaż z Catrice, ale dorwać go to nie lada sztuka, róż z maca też jest na mojej liście, ale już raczej na przyszły miesiąc bo w tym już trochę przeholowałam:)pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamuflaż można zamówić online, choć ja wolę najpierw sprawdzić tester! Znam ten stan, tez zaszalalam, a jeszcze zakupy wzywają codziennie :p
      Pozdrawiam również :*!

      Usuń