DUŻY POKÓJ- Rafał ROOFI Kamiński

Drodzy Sąsiedzi!

Dziś otwieram nową komórkę! Do mojej blokowej piwnicy postanowiłam dobudować kolejne pomieszczenie gospodarcze...
Szanowni Lokatorzy, zapraszam Was do DUŻEGO POKOJU!

W komórce tej będą nas- mieszkańców BBS- odwiedzać goście zacni.
Do Dużego Pokoju zaproszę znanych, lubianych i cenionych artystów i nie tylko…Duży Pokój będzie miejscem, gdzie przeprowadzane będą wywiady wszelkiej maści - wkrótce także w formie video. Na pokojowych kanapach można będzie również przeżyć  'Dzień
z Życia'... czyli posłuchać ciekawych historii osób wykonujących dany zawód, czy trudzących się jakimś interesującym zajęciem.

Zaczynamy!

Pierwszym Gościem Dużego Pokoju będzie tancerz, choreograf, pomysłodawca, założyciel i dyrektor kreatywny firmy odzieżowej FAIR PLAY FASHION…i o tym nam opowie.

Sąsiedzi, na kanapie, w Dużym Pokoju zasiada Rafał Roofi Kamiński!




RAFAŁ KAMIŃSKI- /tancerz/choreograf/
Jest członkiem FAIR PLAY CREW, grupy z 18 letnią historią, zajmuje się tańcem ok. 14 lat. Szkolił sie: Pineapple Dance Studios - Londyn;  Debbie Reynolds - Los Angeles;  Millennium Dance Complex - Los Angeles; The EDGE - Los Angeles.  Jest współzałożycielem FAIR PLAY DANCE STUDIO - tam też prowadzi regularne zajęcia.

MODA:
Jest pomysłodawcą, założycielem oraz dyrektorem kreatywnym w firmie
FAIR PLAY FASHION.



BBS: Czy taniec przyczynił się w jakiś sposób do Twojej ciuchowej zajawki?

Roofi: Oczywiście. Od zawsze miałem potrzebę poszukiwania odpowiedniego ubioru do tańca, co rzecz jasna nie było proste, szczególnie w Białymstoku. Jak już udało się znaleźć sklep z odpowiednimi dresami to było święto i wtedy wszyscy tancerze je tam kupowali. Mimo wszystko wg mnie ich design nie był jeszcze wystarczająco idealny..
Po jakimś czasie wpadłem na pomysł, ze mogę przecież kiedyś zaprojektować i wyprodukować takie rzeczy, które będą wg mnie odpowiednie. Wystarczyło tylko znaleźć producenta, materiały, szwalnie, itp, itd i zacząć realizować to co mam w głowie. I tak oto powstawały rzeczy kolekcji JSTS.




BBS: Czy fala popularności, która uderzyła w Ciebie po YCD wpłynęła na decyzję o założeniu FPF?

Roofi: Fala popularności po programie telewizyjnym raczej nie miała wpływu na powstanie mojej marki odzieżowej Fair Play Fashion. Chociaż wyrażenie "marka odzieżowa" to za dużo powiedziane. Na razie traktuje to hobbystycznie, ale chciałbym to jeszcze kiedyś rozhulać.
Gdybym zajął się tym od razu po YCD, to niewątpliwie odniósłbym większy sukces, bo miałem wtedy, tak mi się wydaje, więcej odbiorców. Ale akurat wtedy byłem tak zajętym tancerzem, ze nie znalazłbym na to czasu. To przyszło później. W momencie, kiedy zaczęliśmy organizować obozy taneczne. Tam pojawiały się ciągle pytania: Kiedy będzie można kupić wasze koszulki Fair Play Crew? Taka była po prostu potrzeba rynku.






BBS: Fair Play Fashion to Roofi, szkicownik i ołówek, czy większa grupa ludzi?

Roofi: Ja jestem tylko tzw. dyrektorem kreatywnym Fair Play Fashion. Muszę korzystać z pomocy pewnych ludzi. To rzeczywiście wygląda tak, ze to co pojawia się w mojej głowie najpierw rysuje sam, potem próbuje to zamienić na grafikę komputerowa, ale to tylko roboczo, bo niestety nie jestem ekspertem. Muszę w tym wypadku korzystać z pomocy grafika, który pomaga mi ogarnąć projekt w odpowiednim formacie. Po czym rozmawiam z producentem, który koordynuje prace szwalni, drukarni, hafciarni itd.


BBS: Kogo chciałbyś ubrać w ciuchy FPF?

Roofi: Kogo? Chyba wszystkich... Ja generalnie opisuję FPF jako markę odzieżowa grupy Fair Play Crew, ubrania tworzone przez tancerzy z myślą o tancerzach... ale cieszyłoby mnie jeśli te rzeczy byłyby doceniane nie tylko przez tancerzy.
A tak sobie myślę teraz, ze to pytanie mogłoby tez brzmieć: "Kto chciałby ubierać się w FPF?" Ale to nie byłoby wtedy pytanie do mnie.



BBS: Czy sam nosisz projekty FPF?

Roofi: Oczywiście, noszę je, tańczę w nich, porostu je lubię. Właściwie to przyznam się, że robię je dla siebie. Wychodzę z takiego założenia, ze najpierw muszą podobać się mi, a dopiero potem mogę zaproponować je innym z pełna odpowiedzialnością, mając świadomość, ze stworzyłem coś fajnego.




BBS: Kto jest Twoim modowym guru?

Roofi: Tu się zbyt mocno nie wypowiem, bo nie mam takiego swojego modowego guru. Inspiruje się wieloma różnymi. Obserwuje ludzi,  odnoszę się tez często do tego co mi się podoba i co wg mnie dobrze wygląda na innych.


BBS: Opisz  proces towarzyszący powstawaniu kolekcji.

Roofi: Najpierw pomysł. Potem tworzę projekty robocze, po czym konsultuję się z moim producentem i grafikiem. Dostaje droga mailową owe projekty zrobione już profesjonalnie. Następnie powstają prototypy, odszyte pojedyncze sztuki np. spodni, które albo jeszcze zmieniam, albo zatwierdzam i wtedy idzie to do produkcji masowej.


BBS: Czy metamorfoza wizerunku, jakiej zostałeś poddany podczas YCD miała wpływ  także na Twoje wnętrze?

Roofi: Wydaje mi się, że nie nastąpiła żadna metamorfoza mojego wizerunku podczas YCD. Swój wizerunek miałem już określony wcześniej. Tylko niewielkie przebieranki miały tam miejsce i to na potrzeby duetów w stylach tanecznych, które mogły nie być mi bliskie np: walc.
Producenci programu cały czas zaznaczali, ze powinienem się ubierać bardziej kolorowo do swoich solówek, bo to przecież telewizja, show, itd. Ale to nie mogło się udać, bo najzwyczajniej złe się czułem w tego typu rzeczach. Wydaje mi się, ze przez chwile za moja sprawa modne były chustki arafatki i podwinięta nogawka w dresach plus może jeszcze długie skarpety, tzw podkolanówki.


Jedyny wpływ jaki miała metamorfoza w YCD był taki, ze dowiedziałem się więcej o tym jak nie chce się ubierać, a co wole na siebie nałożyć zamiast tego.


BBS: Czy ludzie, których poznałeś przy pracy nad projektami telewizyjnymi typu talent show (Xfactor, YCD, Voice of Poland) byli dla Ciebie inspiracją?

Roofi: Nie chciałbym, żeby zabrzmiało to zarozumialsko, ale nikt z nich nie był dla mnie inspiracja. Może kilka razy zainteresowała mnie praca stylistów pracujących przy tych programach. Niektóre z ich pomysłów i rozwiązań były naprawdę fajne. Ale to nie o to chodzi w Fair Play Fashion.




BBS: Jakiej przyszłości życzyłbyś sobie dla Fair Play Fashion?

Roofi: Życzyłbym sobie, żeby FPF była marka międzynarodowa. Chciałbym z moimi pomysłami dotrzeć do większej ilości ludzi, nie tylko związanych z tańcem. Chciałbym, aby rzeczy od FPF były pożądane, żeby postrzegano to jak coś, co po prostu musisz mieć w swojej szafie.
Chce tez wypromować hasło JSTS, jako znak towarowy. 



Może tez kiedyś powstanie sieć sklepów FPF z ciuchami kolekcji JSTS.





SERDECZNIE DZIĘKUJĘ RAFAŁOWI ZA POŚWIĘCONY CZAS, 
współpraca z Tobą to czysta przyjemność, profeska!

PS. SĄSIEDZI, JUŻ WIECZOREM KONKURS! ZAGLĄDAJCIE DO NAS!

A jutro.... opublikuję Wasze pytania do Roofiego!











    Standardowe Komentarze
    Komentarze Facebook

1 komentarze:

  1. świetny chłopak! :)

    obserwuję!
    http://the-velvet-lady.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń